Wtorek, 28 marca 2017. Imieniny Anieli, Kasrota, Soni

Żona „Kulawego” trafiła do więzienia. Posiedzi 2 lata

2014-01-24 11:16:12 (ost. akt: 2014-01-24 11:41:04)

Autor zdjęcia: Rafał Maliszewski

Żona „Kulawego” Elżbieta R. od kilku tygodni przebywa w więzieniu. Trafiła tam po uprawomocnieniu się wyroku w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku. Była skazana na 7 lat więzienia m.in. za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. W poczet kary włączono jej odbywany w latach 2004-2009 areszt. Tak więc Elżbieta R. w więzieniu spędzi najwyżej 2 lata i może ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie.

Przypomnijmy, Elżbieta R. oraz jej mąż zdaniem śledczych mieli założyć wiele lat temu zorganizowaną grupę przestępczą.


— Podczas licznych przeszukań policjanci zabezpieczyli trzy sztuki broni palnej, w tym pistolet TT, rewolwer marki Arminius, broń myśliwską, prawie 500 sztuk amunicji do broni palnej, sportowej. W domu, na terenie posesji było kilkanaście skrytek, schowków. Policjanci znaleźli podwójne ścianki w domu, podsufity, schowek w budzie dla psa. W skrytce na strychu domu zabezpieczono około 8 kg plastycznego materiału wybuchowego i trotylu uzbrojonego w zapalniki — czytamy na ogólnopolskiej stronie internetowej policji.



Może wyjść wcześniej

Kiedy funkcjonariusze na posesji R. odkryli materiały wybuchowe, broń i amunicję, Jan R. przebywał już w areszcie śledczym. Po tym odkryciu jego żona została aresztowana i w areszcie spędziła prawie 5 lat.

W tym czasie wyszły też na jaw dodatkowe okoliczności, które zdaniem śledczych były podstawą do sporządzenia aktu oskarżenia przeciwko Elżbiecie R. Kobieta w sądzie pierwszej instancji w Elblągu, została skazana na 9 lat więzienia. Sąd apelacyjny zmienił ten wyrok na 7 lat. Odwoływała się do Sądu Najwyższego. Jednak i ten podtrzymał wyrok sądu apelacyjnego w Gdańsku.


— Na początku grudnia 2013 r. Elżbieta R. trafiła do więzienia. Sąd jednak włączył jej w poczet kary odbywany wcześniej areszt — mówi Dorota Zientara, rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu. — To oznacza, że już za dwa lata może wyjść na wolność. Może także ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie z odbywanej kary.


Zanim Elżbieta R. trafiła do więzienia wielokrotnie mówiła nam, że nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów. Zwracała też uwagę na rażące błędy podczas śledztwa i procesu. Broniła swojego męża i mówiła o spisku prokuratorów i policjantów przeciwko jej rodzinie.



Apelacja Kulawego

Jan R. przebywa obecnie w areszcie śledczym w Elblągu. Odsiaduje tam 6-letni wyrok. W 2011 r. został skazany prze Sad Okręgowy w Elblągu na dożywocie za podwójne zabójstwo dwóch mieszkańców Szczecina. Wyrok był nieprawomocny i za sprawą adwokatów Jana R., trafił do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Rozprawy apelacyjne odbywały się w maju 2013 r. Ostatecznie 28 maja Sąd Apelacyjny uchylił Janowi R. dożywocie za podwójne zabójstwo, do którego miało dojść w 2003.
Ciążą na nim także inne zarzuty, m.in. przemyt papierosów, nakłanianie do składania fałszywych zeznań, przemyt narkotyków – dodaje Dorota Zientara.


W apelacji „Kulawego”, do której dotarła „Gazeta Iławska”, skazani poprzez swoich adwokatów informują Sąd Apelacyjny m.in. o tym, że nie ustalono żadnego powodu zaistnienia zgonu mieszkańców Szczecina.
Czytamy w niej: „Gdyby uznać, że każda osoba, która zaginęła nie żyje i została zabita, to w każdej takiej sprawie, a są ich prawie tysiące, winno być prowadzone postępowanie o zabójstwo, co jednak przecież nie następuje”.


Na innych stronach odnajdujemy taki zwrot: „Obrona zgadza się w pełni z tym rozstrzygnięciem, ale jednocześnie wskazuje, że wówczas musi istnieć inny materiał dowodowy potwierdzający zabójstwo, np. świadek zabójstwa, czy osoba, która widziała zwłoki – czego przecież brak w tej sprawie i co zdaje się umknęło sądowi I instancji”.




Nie znaleziono ciał...


Uchylone do ponownego rozpatrzenia zostały także wyroki skazujące na 15 lat więzienia Marcina K. i Marcina G. uznanych za bezpośrednich wykonawców zabójstwa. Przy tej okazji uchylono więc zarzut zabójstwa, posiadania broni a także uprowadzenie obywatela Norwegii.

Sąd w Gdańsku potwierdził właściwie tylko udział oskarżonych w zorganizowanej grupie przestępczej, choć wykreślił z opisu zarzutu jej „zbrojny charakter”.

Gang 61-letniego dziś Jana R. z Kisielic, według śledczych, zajmował się na wielką skalę przemytem papierosów, alkoholu i narkotyków, wymuszeniami oraz rozbojami.

Zarzut zabójstwa biznesmenów dotyczył zdarzenia z maja 2003. Elbląski sąd uznał, że dopuścił się tego Kulawy i jego ludzie, lecz ciał dwóch mężczyzn nigdy nie znaleziono, dlatego nad sprawą od początku wisiało znamię poszlakowości.



Na razie 17 lat więzienia
Podczas procesu Jan R. bardzo często przesypiał rozprawy w elbląskim sądzie. Tak było m.in. w trakcie odczytywania wyroku. Jego adwokaci tłumaczyli takie zachowanie pogarszającym się zdrowiem.

To samo potwierdzili funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Elblągu. Jan R. w celi nr 1 odsiaduje od 2010 roku wyrok 6 lat więzienia za rozbój, groźby karalne i znieważenie policjanta.

W 2016 r,. rozpocznie odsiadywanie kolejnego wyroku 15 — lat więzienia za m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą a także wymuszenia odszkodowań za fikcyjne kolizje.

Jeśli nie zostanie skazany na dożywocie po ponownym procesie, który zapowiadany jest na wrzesień 2014 r., z więzienia wyjdzie w wieku 81 lat.

Dominik Jaskulski

d.jaskulski@gazetaolsztynska.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages