Popularne artykuły

To tu "Kulawy" zamordował biznesmenów?

2011-11-10 10:38:56

Ostatniego dnia października jeden z najgłośniejszych procesów w Polsce dobiegł końca. Przywódca grupy przestępczej - Jan R. - dostał dożywocie. Do dziś nie rozwiązano jednej zagadki: Nie odnaleziono ciał dwóch biznesmenów, których zabił "Kulawy". Czy do zbrodni doszło na terenie posiadłości R. w Kisielicach?

To tu Kulawy zamordował biznesmenów?

Autor: Krystian Knobelzdorf / policja

19 kwietnia 2006 policja pisała:

Po ponad dwuletniej współpracy operacyjnej i dochodzeniowo-śledczej policjantów z olsztyńskiego zarządu CBŚ i Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił akt oskarżenia przeciwko członkom grupy przestępczej o charakterze zbrojnym działającej na terenie północnej Polski, a także Niemiec, Holandii, Danii, Szwecji, Norwegii.

Członkowie grupy, którą kierował Jan R. ps. Kulawy są podejrzani m.in. o wielomilionowy przemyt papierosów i alkoholu, wyłudzenia kredytów, odszkodowań z firm ubezpieczeniowych, a także zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem dwóch szczecińskich biznesmenów.

Sprawa miała swój początek w 2003 roku. Żony dwóch biznesmenów ze Szczecina 2 czerwca zgłosiły zaginięcie swoich małżonków. Mieli oni pojechać do Kisielic, do Jana R. ps. Kulawy (na zdjęciu obok).

Już wstępne rozpoznanie operacyjne policjantów wskazywało na to, że zaginięcie mieszkańców Pomorza Zachodniego ma związek z działalnością grupy przestępczej kierowanej przez Jana R. ps. Kulas. Ze względu na skalę działalności przestępczej tej grupy, wielowątkowość, jej zasięg terytorialny ówczesny Zastępca Komendanta Głównego Policji gen. Adam Rapacki do jej rozwiązania powołał specjalną grupę zadaniową, w której skład wchodzili policjanci z Iławy, Centralnego Biura Śledczego z Olsztyna, Szczecina i Gdańska.



W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że Jan R. ps. Kulawy mieszkaniec Kisielic, od co najmniej 1998 roku wspólnie z żoną Elżbietą kierował zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. W jej skład wchodziło kilkadziesiąt osób, także członkowie rodziny.

Grupa przestępczą działała na terenie północnej Polski, w woj. warmińsko-mazurskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim, a także na terenie Niemiec, Holandii, Danii, Szwecji, Norwegii.

W trakcie prowadzonych czynności potwierdzone zostało to, że głównymi źródłami finansowania grupy Kulawego był przemyt na wielką skalę papierosów i alkoholu bez polskich znaków skarbowych akcyzy do krajów Europy Zachodniej, w tym do Niemiec, Danii, Szwecji, wyłudzenia kredytów, wyłudzenie odszkodowań z firm ubezpieczeniowych, kradzieże samochodów, przemyt i handel narkotykami. Uzyskane w ten sposób środki finansowe lokowane były przede wszystkim w nieruchomości.

W toku czynności prowadzonych w tym śledztwie policjanci zrealizowali wątki dotyczące działalności przemytniczej wyrobów bez polskich znaków akcyzy i narkotyków, części wyłudzeń odszkodowań z tytułu szkód komunikacyjnych oraz zabójstw dwóch mieszkańców Szczecina.

Łącznie w charakterze świadków policjanci przesłuchali setki osób. 85 zatrzymano i przedstawiono szereg zarzutów, w tym ponad 33 osobom za udział i kierowanie grupą przestępczą o charakterze zbrojnym.

Zatrzymanie szefa grupy Jana R. ps. Kulawy nastąpiło 19 listopada 2003 r. w jego domu. Brali w nim udział policjanci z grupy antyterrorystycznej i kilkudziesięciu policjantów.

5 października 2004 roku do aresztu trafiła także żona Jana R. – Elżbieta, której udowodniono współkierowanie grupą przestępczą. Fakt tymczasowego aresztowania małżonków ujawnił nowe fakty w śledztwie, nadał mu tempa.

Dopiero po zatrzymaniu Elżbiety i Jana R. niektórzy ważni w tym śledztwie świadkowie zaczęli zeznawać. Wcześniej obawiali się zemsty Kulawego. Z ustaleń policjantów, z charakteru prowadzonych spraw wynika, że był on człowiekiem bezwzględnym, tak jak większość jego współpracowników, np. grupa Marcina K. tzw. „Kacpry”. To mieszkańcy głównie Elbląga, wielokrotnie karani za obrót narkotykami, przemyt, przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu. Im przedstawiono zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Ich zatrzymywania były dokonywane przy udziale antyterrorystów. Byli to ludzie niebezpieczni, którzy mogli posiadać i użyć broni, czy materiałów wybuchowych.

Podczas licznych policjanci przeszukań zabezpieczyli trzy sztuki broni palnej, w tym pistolet TT, rewolwer marki Arminius, broń myśliwską, prawie 500 sztuk amunicji do broni palnej, sportowej. W domu, na terenie posesji było kilkanaście skrytek, schowków. Policjanci znaleźli podwójne ścianki w domu, podsufity, schowek w budzie dla psa. W skrytce na strychu domu policjanci zabezpieczyli około 8 kg plastycznego materiału wybuchowego i trotylu uzbrojonego w zapalniki.

Janowi R. przedstawiono 32 zarzuty.

Do tej pory w śledztwie aresztowane zostały 33 osoby, 35 oddano pod dozór Policji, wobec 26 osób zastosowano zakaz opuszczania kraju. Poręczenia majątkowe sięgnęły kwoty 158.300 złotych, a zabezpieczenia majątkowe 1.218.650 złotych.

Policjanci, aby odnaleźć ciała zaginionych mieszkańców Szczecina przy użyciu georadaru przeszukali teren grobli w Goryniu, stary cmentarz poniemiecki w Szonowie, las w Jakubkowie, żwirownie w okolicy Limży, działkę budowlaną w miejscowości Krusze. Sprawdzono także informacje przekazane przez jasnowidza. W najbliższym czasie sprawdzane będą kolejne informacje o miejscu, w którym prawdopodobnie ukryte są ciała Szczecinian.

Policjanci z olsztyńskiego Zarządu Centralnego Biura Śledczego nadal będą realizować czynności w związku z innymi wątkami tego śledztwa.

Ponad pięcioletni proces Jana R. zakończył się 31 października 2011. Przeczytaj szczegóły z sali sądowej.

Komentarze 6 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. adolf #562454 | 92.78.*.* 16-02-2012 20:59

    teraz mu kacper paczki bendzie robil

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Andrzej #440644 | 83.9.*.* 13-11-2011 21:38

    To jest proces zupełnie podobny do tych za czasów komuny, czasy się zmieniły a sądy i prokuratura nie. Dożywocie na podstawie poszlaków czyli radosnej twórczości prokuratorów ? To tylko w Polsce. Ja jestem za tym, żeby ten Kulawy gnił we więzieniu ale za sprawą winy udowodnionej ! To, że apelacja będzie jest pewne, pewna jest też kompromitacja prokuratury i sądu. Obrońca w tej sprawie nie musi być mistrzem. Już kilka lat temu mogli go osadzić, teraz społeczeństwo musi ponosić milionowe koszty procesu a jak zarzut zabójstwa zostanie obalony to społeczeństwo poniesie koszty odszkodowań !!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. glob #439050 | 88.156.*.* 11-11-2011 20:05

    I teraz na tego nieroba z naszych podatków wydamy ponad 2200zł bo tyle kosztuje utrzymanie więźnia miesięczni a on dalej będzie się z tego kabaretu śmiał

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Abdul Wisimulacha #438629 | 88.156.*.* 11-11-2011 09:48

    Wiecej zdjec rudery to chyba nie mozna bylo zrobic.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Miłosierny #438410 | 83.9.*.* 10-11-2011 22:34

    Oszczędźcie nam uczciwym obywatelom wstydu i obowiązku płacenia podatków na utrzymanie tej kreatury w więzieniu i rozważcie zastosowania np. Pawuloniku, by takie i tym podobne gnidy już nigdy nikomu nie wyrządziły krzywdy

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. Wiesiek #437755 | 192.168.*.* 10-11-2011 11:35

    Jedna uwaga sledztwo za długo sie ciągnęło, a "kulawy" śmiał się w żywe oczy wymiarowi sprawiedliwości - i jeszcze wozili policjanci czy służba więzienna drania z łózkiem i personelem szpitalnym na rozprawy do sądu. To jest prawdziwy kabaret - tylko w tym Państwie jest to mozliwe.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz